Kocham ...
Kocham i nienawidze. Nie wiem dlaczego, ale tak czuje i cierpie tortury.
Niech ...
Niech ten radosny wspanialy dzien na zawsze Twe troski odsunie w cien i niech sie smieje do Ciebie swiat, bbadword em szczesliwych i dlugich lat!
Kocham ...
Kocham Cie w zasadzie, w bezladzie, w ladzie i jak slon w porcelany skladzie, tam, gdzie czlowiek o pewnej ogledzie sie kladzie, w slonecznym ukladzie, w Nevadzie, Grenadzie i tam, gdzie z piwem stoja kadzie, i gdzie chlop na koniu jedzie po autostradzie, jak wisnie w sadzie, slimaki w czekoladzie, jak tlen po atomowej zagladzie i jak Wladzio Jadzie, w stadzie, w brygadzie, na spartakiadzie i poetyckiej biesiadzie, w balladzie, z nosem w marmoladzie. A Ty nie kochasz mnie w zasadzie... ?
Tylko ...
Tylko badword chroni kazdego od zepsucia moralnego
Nawet ...
Nawet brak mydla sie przydaje, nie zamydli ci oczu zaden bajer.